Frisson: ponad 750 utworów, które według badań wywołują gęsią skórkę

Czy zdarza ci się dostać gęsiej skórki podczas słuchania muzyki? Takiej prawdziwej, od której dreszcz przebiega przez całe ciało? Włoski na rękach stają dęba, a serce zaczyna bić szybciej. Czujesz się jak na kolejce górskiej tuż przed gwałtownym zjazdem.
Może się to zdarzyć podczas słuchania utworu w aplikacji streamingowej lub w sali koncertowej, a nawet podczas oglądania filmu z niesamowitą ścieżką dźwiękową. Ale jak nauka tłumaczy to zjawisko? I dlaczego właściwie do niego dochodzi?
Czym jest frisson? Definicja zjawiska
Frisson (wymawiane fri-son, z nosowym „o”) to francuskie określenie oznaczające „dreszcze estetyczne”. Wikipedia definiuje je jako „krótkie, lecz często intensywne doznanie przyjemności wywołane bodźcami fizycznymi lub emocjonalnymi”.
Najczęściej frisson wywołuje słuchanie muzyki, ale mogą je powodować również inne doświadczenia. „Dreszcze estetyczne” pojawiają się także wtedy, gdy zachwycamy się pięknem sztuki, przyrody czy poezji.
W tym artykule skupimy się wyłącznie na muzycznym frisson — uczuciu, które pojawia się, gdy muzyka porusza cię tak mocno, że dreszcze przebiegają przez całe ciało. Nie chodzi jednak tylko o gęsią skórkę, lecz o cały szereg reakcji fizjologicznych zachodzących w organizmie podczas słuchania utworu.
Ale co sprawia, że niektóre piosenki przyprawiają nas o dreszcze? Czy po prostu są aż tak dobre? A może kryje się za tym coś więcej? Przyjrzyjmy się kilku możliwym powodom, dla których niektóre utwory sprawiają, że czujesz się jak w objęciach anioła.

Co wywołuje frisson
Frisson, często nazywane „muzycznymi dreszczami”, to fascynujące zjawisko, które naukowcy wciąż badają. Niektórzy wiążą je z uczuciem zachwytu, inni wskazują przede wszystkim na zaskoczenie.
Według najbardziej rozpowszechnionej teorii frisson pojawia się, gdy w utworze, który ci się podoba, następuje nagła, nieoczekiwana zmiana — na przykład wyraźna zmiana charakteru brzmienia, głośności lub rytmu.
Takie niespodzianki tworzą emocjonalny punkt kulminacyjny: zaskakują cię i wywołują reakcję fizyczną, taką jak dreszcze czy gęsia skórka.
To muzyczny odpowiednik nagłego, głośnego dźwięku usłyszanego na łonie natury. Organizm mobilizuje się do działania, ale gdy rozpoznaje, że nie ma realnego zagrożenia, uwalnia się dopamina, a ciebie ogarnia fala przyjemnych dreszczy.
Dużą rolę odgrywa też zarażanie się emocjami. Dzieje się tak, gdy emocje wyrażone w muzyce — na przykład smutek czy radość — udzielają się tobie. Im silniejsza jest ta emocjonalna więź, tym większa szansa, że doświadczysz frisson.
Znaczenie ma również kontekst. Słuchanie epickiej ścieżki dźwiękowej w kinie, w otoczeniu dźwięków i z pełnym zanurzeniem w opowieści, może spotęgować to doświadczenie i sprawić, że dreszcze będą intensywniejsze.
Badania sugerują też, że frisson częściej doświadczają osoby, które aktywnie angażują się w słuchanie muzyki — naprawdę skupiają na niej uwagę. Jeśli muzyka po prostu gra gdzieś w tle, szansa na dreszcze przebiegające wzdłuż kręgosłupa jest mniejsza.
Jak odczuwa się muzyczne frisson
Frisson najczęściej opisuje się jako uczucie związane z ekscytacją i pobudzeniem.
W książce Musicophilia dr Oliver Sacks opisuje, jak podczas podróży metrem usłyszał utwór, od którego dostał gęsiej skórki. Ujął to tak: „Czułem, jakbym unosił się poza własnym ciałem — a raczej jakby to ono mnie unosiło; temu wrażeniu towarzyszyło bowiem poczucie ruchu w górę, przenikającego moje ciało”.
Frisson, czyli dreszcz przebiegający wzdłuż kręgosłupa podczas słuchania muzyki, to znacznie więcej niż gęsia skórka. Pojawia się, gdy ośrodki nagrody w mózgu, zwykle aktywowane przez takie bodźce jak jedzenie czy przyjemność fizyczna, reagują na nieoczekiwane zmiany w muzyce. Takie momenty — nagłe wejście basu czy zmiana tonacji — powodują uwalnianie dopaminy i wywołują intensywne dreszcze.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie McGilla wykazały, że dopamina uwalnia się nie tylko podczas samego przeżywania muzyki, lecz także w oczekiwaniu na jej poruszający moment.
Pokazuje to, jak głębokie reakcje emocjonalne potrafi wywołać muzyka, choć w przeciwieństwie do innych bodźców powodujących wydzielanie dopaminy nie daje bezpośrednich korzyści dla przetrwania. To odczucie wiąże się ze sposobem, w jaki komunikują się obszary mózgu odpowiedzialne za słuch i emocje. Dzięki temu doświadczenie jest jednocześnie zaskakujące i przyjemne.
Badania: Muzyczne dreszcze: dlaczego wywołują taką ekscytację; Smithsonian — Co dzieje się w mózgu, gdy muzyka wywołuje dreszcze?
Playlista, która przyprawi cię o dreszcze
Playlista powstała na podstawie badania Remi de Fleuriana i Marcusa Pearce’a, dwóch naukowców zajmujących się zjawiskiem muzycznych dreszczy. W materiałach uzupełniających zebrali utwory, które według relacji słuchaczy wywołują gęsią skórkę.
Daj znać w komentarzach, czy te utwory przyprawiły cię o dreszcze!
Twoje playlisty należą do Ciebie.
Przestań odbudowywać ręcznie. Przenieś wszystko w kilka minut i zabierz swoją muzykę wszędzie.
Pobierz za darmo →SongsBrew — nasz darmowy newsletter muzyczny
Darmowy bonus dla użytkowników FYM. Porady, playlisty, bez spamu.